poniedziałek, 2 grudnia 2013

Dzięki pewnemu chłopcu...


Została nadesłana jeszcze jedna historia o początkach z Cherubem. Myślę, że jest ciekawa i warto ją przeczytać dlatego umieszczam ją na blogu. Autorką jest dziewczyna o imieniu Sara.

Gdzieś w lutym 2011 r. moja mama przyniosła mi książkę, którą jej koleżanki syn bardzo lubił. Czytając jej opis uznałam, że to jedna z tych kiczowatych bajeczek o bohaterach, z którymi, nie da się utożsamić. Był to mój wielki błąd. Jednak książka długo leżała na moim biurku (przeleżała pewnie z 2 tygodnie). Jej okładka, która powiecmy sobie szczerze nie była jakaś bardzo dopracowana i wyjątkowa dodatkowo mnie odstraszała. Jednak najdziwniejsze jest to, że nie pamiętam tego momentu/dnia kiedy sięgnęłam po nią i zaczełam ją pochłaniać z wielkim podziwem i uwielbieniem, ale jestem przekonana, że właśnie tak było. Ponieważ jednak byłam wtedy święcie  przekonana, że bezsensu jest kupować kolejne części nie posiadając pierwszej, bo przypominam, że należała ona do tamtego chłopaka, to znalazłam bibliotekę w której była cała ta seria i przeczytałam ją w około 2 miesiące, a nawet mniej. Teraz myślę sobie, że powinnam podziękować temu synu koleżanki mojej mamy za to, że zmienił moje życie pożyczając mi tę książkę, niestety nigdy go nie spotkałam, nie wspominając już o tym, że nie wiem jak  ma na imię.

Jeżeli ktoś jeszcze nie zauważył jest już nowa ankieta na blogu. I Ci co nas lubią na Facebooku otrzymali pytania. Proszę klikajcie także w reklamy, dzięki temu pozyskamy pieniądze na nagrody. Mamy 25 zł, ale wypłacać można od 100 zł. Z Waszą pomocą jest to kwestia tygodnia. Więcej w zakładce HELP :)

Kontakt

Jeśli czegos nie wiecie, macie jakiś problem, coś was gryzie... napiszcie na pewno wam pomogę:)

Proszę przysyłać także uwagi spróbuję wszystko poprawić:)

Wszelkie newsy o których jeszcze nikt nie wie też możecie przysyłać:)

e-mail: jassaww@gmail.com

Dziękuję!