
"James Adams podsunął złożone w miseczkę dłonie pod kran, ochlapał sobie twarz letnią wodą i podniósł badawcze spojrzenie na własne odbicie w łazienkowym lustrze. Dawno niestrzyżone włosy spływały mu na twarz mokrymi strąkami, a na podbródku jeżyły się kępki sianowatej szczeciny. Na szczęście jego trądzik ostatnio zanadto nie dokazywał, jeśli nie liczyć czerwonego wulkanu tuż obok jabłka Adama".

Nie pozostaje mi nic innego jak tylko zachęcić Was do kupna tej znakomitej książki :) Ja już ją przeczytałem :D
Jasiek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz